Dlaczego opłaca się sprawdzić, jak powinny być izolowane ściany fundamentowe – zarówno przed wilgocią czy wodą, jak i przed ucieczką ciepła z budynku? Głównie dlatego, że późniejsza naprawa lub zwiększenie stopnia zaizolowania źle zbudowanych fundamentów są albo bardzo kosztowne, albo wręcz niemożliwe do wykonania.
Jeżeli w ścianach fundamentowych brakuje odpowiedniej izolacji, z gruntu przenika do nich wilgoć lub nawet woda, powodując stałe zawilgocenie. Mokre fundamenty ulegają korozji. Szybko niszczeją – zwłaszcza na skutek zamarzania wody w sezonie zimowym. Zmniejsza się też ich izolacyjność termiczna, a to powoduje, że przez podłogę na gruncie i ściany nadziemia szybciej ucieka ciepło. Mokre fundamenty mogą również doprowadzić do zawilgocenia ścian parteru, a w konsekwencji – na początku łuszczenia się farb, a później także do pojawienia się tam glonów lub pleśni. Izolację przeciwwilgociową teoretycznie można pominąć w przypadku, gdy fundamenty robimy z betonu wodoszczelnego. Jednak nawet wtedy powinny być dodatkowo zaizolowane, inaczej w razie najmniejszego pęknięcia betonu w ścianę będzie mogła wnikać woda lub wilgoć.
Nie każdy słyszał o podciąganiu kapilarnym, choć jest ono niezwykle groźne. Występuje między innymi w ścianach fundamentowych. Polega na tym, że mur, do którego dostanie się woda, zasysa ją w górę. Aby uchronić parter budynku przed groźbą zawilgocenia, konieczna jest pozioma izolacja przeciwwilgociowa, dzięki której – nawet gdy dojdzie do zawilgocenia fundamentów – woda nie zostanie podciągnięta wyżej.
Poziomą izolację przeciwwilgociową umieszcza się w dwóch miejscach – między ławą a ścianą fundamentową oraz na styku ścian fundamentowych i zewnętrznych ścian budynku. W tym drugim przypadku układa się ją na wysokości 15-30 cm ponad terenem. Co ważne, izolacja pozioma na ścianach fundamentowych powinna być dokładnie połączona z izolacją podłogi na gruncie, nawet wtedy, gdy nie będą one wypadać w jednej płaszczyźnie. Pamiętać również trzeba, że izolacja nie może się znaleźć poniżej poziomu hydroizolacji podłogi.
Szczelnie na linii góra-dół
Oprócz izolacji poziomej ułożonej pod ścianami fundamentowymi i nad nimi konieczna jest też izolacja pionowa. Układa się ją na powierzchni ścian fundamentowych. Jej zadaniem jest zatrzymanie wilgoci, wody opadowej lub gruntowej przed wniknięciem w ścianę. Izolacja taka powinna szczelnie przylegać na całej powierzchni do podłoża. W tym celu należy sprawdzić, czy ściany fundamentowe są wystarczająco równe. Jeśli nie – trzeba nałożyć na nie cienką warstwę wyrównawczą z zaprawy cementowej (rapówkę). Od strony zewnętrznej warstwę izolacji pionowej należy zabezpieczyć przed uszkodzeniami mechanicznymi, o które bardzo łatwo podczas zasypywania gotowych fundamentów gruntem. Czasem wystarczy folia kubełkowa, innym razem funkcję ochronną spełni ocieplenie.
Typy izolacji
W zależności od warunków gruntowych i wodnych wybiera się jeden z trzech rodzajów hydroizolacji pionowej.
Lekka izolacja przeciwwilgociowa. Chroni elementy domu przed wodą opadową i naturalną wilgocią gruntu. Stosuje się ją, gdy poziom wody gruntowej znajduje się wyraźnie poniżej fundamentu – przynajmniej metr poniżej poziomu posadowienia, a jej ewentualne okresowe podnoszenie się na pewno tego nie zmieni. Oprócz niskiego poziomu wody ważne, by budynek stanął na gruntach przepuszczalnych: piaskach i żwirach. Najprościej to sprawdzić, oglądając działkę po ulewnym deszczu – powinna być sucha, bo przez taki grunt woda opadowa szybko się przesącza. Nie naraża więc fundamentów na długotrwałe zawilgocenie. Lekką izolację można też wykonać, gdy wprawdzie przy powierzchni jest warstwa gruntu nieprzepuszczalnego (spoistego), ale już pod nią – grunt przepuszczalny, do którego woda opadowa bez problemu będzie się przesączać, tym razem przez grunt w wykopie. Lekką izolację przeciwwilgociową wykonuje się od zewnątrz fundamentów, najczęściej z masy bitumicznej, która jest najłatwiejsza do nałożenia.
Średnia izolacja przeciwwodna. Zabezpiecza przed wodą opadową przesączającą się w kierunku ścian fundamentowych w sytuacji, gdy woda gruntowa znajduje się co prawda poniżej fundamentu, ale grunt rodzimy jest nieprzepuszczalny. Sprzyja to temu, by przesączona przez grunt w wykopie woda zalegała na jego dnie. Woda po opadach może się pojawiać również wtedy, gdy w gruncie spoistym (w glinie) występują przepuszczalne „żyły” piaszczyste, którymi woda spływa w kierunku fundamentów. W takich warunkach potrzebny może też być drenaż, który będzie szybko zbierał i odprowadzał wodę z dala od fundamentów. Średnią izolację przeciwwodną trzeba wykonać z papy na lepiku, zaprawy wodoszczelnej lub folii.
Ciężka izolacja przeciwwodna. Stosuje się ją, jeśli potrzebne jest zabezpieczenie budowli przed wodą naporową, czyli wywierającą ciśnienie hydrostatyczne. Dlatego oprócz absolutnej szczelności musi się ona charakteryzować dużą wytrzymałością mechaniczną. W ciężkich izolacjach przeciwwodnych (po uprzednim starannym zagruntowaniu podłoża) zwykle stosuje się folie samoprzylepne lub papy termozgrzewalne.
Materiały chroniące przed wodą
Papy. Nadają się do wykonania zarówno izolacji poziomej, jak i wszystkich typów pionowej. Mają dużą wytrzymałość mechaniczną i dobrą elastyczność, dlatego rzadko ulegają uszkodzeniu w czasie układania czy podczas eksploatacji. Są odporne na czynniki chemiczne i promienie UV. Do izolacji fundamentów przeznaczone są papy na osnowie z włókna szklanego lub polipropylenu. Te odmiany mają bowiem dużą wytrzymałość na rozrywanie, są elastyczne i odporne na korozję biologiczną. Zwykle papę układa się w dwóch-trzech warstwach na lepiku asfaltowym. Najlepsze, ale i najdroższe są papy termozgrzewalne, modyfikowane elastomerem SBS, na osnowie z włókien poliestrowych, układane jednowarstwowo. Termozgrzewalne, jak sama nazwa wskazuje, układa się przy użyciu specjalnej nagrzewnicy. W sprzedaży są też papy samoprzylepne.
Folie płaskie. Te z PCW o grubości od 0,6 do 2,0 mm służą do wykonywania izolacji poziomych wszystkich typów. Do izolacji pionowych każdego rodzaju przydadzą się z kolei folie polietylenowe (PE) – zwykłe, samoprzylepne lub zgrzewalne. Nie powinny być one zbyt cienkie. Najlepiej, żeby miały grubość 0,4-0,5 mm. W przypadku lekkiej izolacji przeciwwilgociowej pionowej wystarczą folie polietylenowe zwykłe, mocowane do ścian specjalną taśmą samoprzylepną lub klejem. W średniej i ciężkiej odmianie izolacji pionowej stosuje się zwykle polietylenowe folie samoprzylepne, przyklejane po uprzednim zagruntowaniu podłoża, lub zgrzewane.
Folie tłoczone (kubełkowe). Same w sobie nie stanowią izolacji, służą zaś głównie do ochrony przeciwwilgociowej izolacji pionowej czy ocieplenia ze styropianu przed uszkodzeniem podczas zasypywania gruntu oraz jako element drenażu. Produkowane są z polietylenu o dużej gęstości (PE-HD). Regularnie rozmieszczone wytłoczki umożliwiają odwadnianie zaizolowanej powierzchni. Czasami folie wzmacnia siatka z włókna szklanego, polipropylenu lub poliestru. Bywają też folie kubełkowe połączone fabrycznie z włókniną drenującą – stosuje się je jako osłonę hydroizolacji ścian fundamentowych, przy których biegną rury drenarskie. Grubość folii kubełkowej wynosi zwykle 0,5 lub 0,6 mm, a wysokość wytłoczenia waha się między 3 a 12 mm. Folie kubełkowe najczęściej mocuje się za pomocą gwoździ z podkładkami i dodatkowo uszczelnia. Krawędź górną zwykle ochrania się tak zwaną listwą startową, a styki pionowe łączy się na zatrzask, uszczelkę butylową lub na taśmę obustronnie klejącą w zależności od rozwiązań przyjętych przez producenta.
Masy hydroizolacyjne. Można z nich wykonywać lekkie izolacje przeciwwilgociowe i średnie izolacje przeciwwodne. Ostrzegamy jednak przed tak zwanymi roztworami bitumicznymi. Nie są to produkty do wykonywania zasadniczej izolacji. Wykorzystuje się je natomiast do gruntowania powierzchni przed ułożeniem właściwej izolacji.
Najbardziej popularne produkty izolacyjne tego typu to lepiki i masy asfaltowe, asfaltowo-żywiczne, asfaltowo-kauczukowe oraz asfaltowo-polimerowe. Nanosi się je na ściany pędzlem, szczotką, wałkiem lub pacą. Po wyschnięciu tworzą elastyczną i szczelną powłokę. Do zabezpieczania przeciwwilgociowego fundamentów wykorzystuje się także dyspersje akrylowe oraz emulsje silikonowe. Jedne i drugie nanosi się na równą, wstępnie otynkowaną powierzchnię, czyli na rapówkę.
Zaprawy hydroizolacyjne. Można ich używać do wykonywania wszystkich typów izolacji pionowej. Są to drobnoziarniste zaprawy cementowe modyfikowane żywicami syntetycznymi. Niektóre zaprawy po nałożeniu na fundamenty tworzą powłokę trwale elastyczną, inne – sztywną. Te pierwsze są wygodne w stosowaniu, drugie mogą popękać, gdy nałoży się je zaraz po zbudowaniu fundamentów.Kiedy ocieplać?
Ocieplenie jest prawie zawsze konieczne. Możemy z niego zrezygnować, jeśli ściany fundamentowe zbudujemy z materiału, który dobrze chroni przed ucieczką ciepła. Produktem takim jest keramzytobeton, a dokładniej – pełne bloczki keramzytobetonowe. W pozostałych przypadkach trzeba jednak zastosować ocieplenie. Fundamenty ociepla się przeważnie od zewnątrz. Ocieplenie może się również znaleźć między warstwą nośną ściany fundamentowej a jej warstwą osłonową. Dopuszczalne jest też ocieplanie od wewnątrz, ale to rozwiązanie okazuje się korzystne jedynie w przypadku ścian jednowarstwowych. Warto wiedzieć
Podstępne mostki
Powodem zbyt wysokich rachunków za ogrzewanie są m.in. mostki termiczne, czyli miejsca, w których izolacja cieplna ma przerwy. W przypadku fundamentów dzieje się tak na przykład wtedy, kiedy izolacja cieplna zostanie ułożona od wewnętrznej strony ścian fundamentowych, a ściany zewnętrzne są dwu- lub trójwarstwowe. Wówczas zapewnienie ciągłości ocieplenia ścian fundamentowych i zewnętrznych wspomaganych przez ocieplenie podłogi na gruncie jest niemożliwe. Mostki powstają również wtedy, gdy pozostawiono zbyt duże szczeliny pomiędzy płytami ocieplenia lub gdy dostanie się między nie zaprawa klejowa.
Ciepła otulina
Zgodnie z normą ściany fundamentowe powinny być ocieplane przynajmniej 1 m poniżej poziomu terenu. W praktyce ociepla się je do ławy.
Płyty ze styropianu. Są lekkie, wystarczająco odporne na wilgoć i mają dobrą izolacyjność termiczną. Do izolacji ścian fundamentowych wybierajmy płyty styropianowe o symbolu: EPS 100-038 DACH/PODŁOGA. Warto też wydać więcej i kupić płyty ze styropianu hydrofobizowanego, który ma kilkakrotnie mniejszą nasiąkliwość niż tradycyjny, dzięki czemu zyskujemy pewność, że nie straci on właściwości termoizolacyjnych przez zawilgocenie. Do ocieplania ścian fundamentowych można użyć płyt ryflowanych (jednostronnie rowkowanych). Ustawia się je wówczas rowkami w stronę gruntu. Płyty ryflowane są hydrofobizowane, czyli dodatkowo zabezpieczane przed zawilgoceniem. Na rynku dostępne są również ryflowane płyty styropianowe laminowane geowłókniną, która działa jak filtr i nie dopuszcza do zatkania się rowków.
Płyty z polistyrenu ekstrudowanego (XPS). Są lekkie i twardsze od styropianu. Wyróżnia je kolor – błękitny, żółtawy, zielony lub różowy. Najważniejsze jednak, że lepiej izolują termicznie niż styropian. Ich współczynnik przewodzenia ciepła λ jest niski, a więc korzystny (około 0,027 W/(m·K)). Mają też mniejszą nasiąkliwość niż ich biały brat. Krawędzie mają gładkie lub profilowane tak, aby dało się je łączyć wzajemnie na zakład. Płyty mogą mieć powierzchnię gładką, szorstką, wytłaczaną bądź ryflowaną. Te ostatnie bywają wzbogacone o warstwę flizeliny lub geowłókniny filtracyjnej chroniącej rowki przed zatkaniem.
Płyty z twardej pianki poliuretanowej PIR. To materiał charakteryzujący się wysoką izolacyjnością termiczną oraz dużą wytrzymałością na uszkodzenia mechaniczne. Trzeba pamiętać o tym, że zarówno polistyren ekspandowany, jak i ekstrudowany oraz pianka PIR to produkty wrażliwe na kontakt z materiałami zawierającymi rozpuszczalniki i oleje. Substancje te, a nawet ich opary, powodują rozpuszczanie tych produktów. Dlatego zwykle przykleja się je do ścian, używając wodorozcieńczalnych emulsji bitumicznych. Można również stosować kleje do styropianu.
Warto wykorzystywać płyty polistyrenowe lub poliuretanowe z frezowanymi krawędziami. Mocując je, łatwo uniknąć powstawania mostków termicznych na styku płyt. Powyżej poziomu terenu izolacja termiczna z płyt powinna być osłonięta warstwą licową z kamienia, cegieł, tynku czy też płytek ceramicznych. Jest to potrzebne, ponieważ materiały te są ulubionym miejscem gnieżdżenia się owadów i gryzoni.
Do ocieplania fundamentów może się również przydać
kruszywo keramzytowe, które ma dość dobre właściwości termoizolacyjne. Stosuje się je jako zasypkę wykopów fundamentowych od strony wewnętrznej domu oraz zamiast piasku, jako podkład pod podłogę na gruncie, ponieważ nie tylko ociepla, ale też uniemożliwia podciąganie wilgoci z gruntu.
Do ocieplania fundamentów można również wykorzystać specjalnie do tego przeznaczone
płyty z wełny skalnej. Mają je w ofercie nieliczni producenci. Płyty takie wymagają starannej ochrony przed zawilgoceniem, więc nie wolno ich stosować do osłaniania izolacji przeciwwilgociowej, tak jak robi się z płytami polistyrenowymi lub poliuretanowymi.
Wykopy w łatwym i trudnym gruncie. Jak kopać fundamenty w glinie i piaskach?
Rodzaj i stan gruntu może wpływać na wybór metody kopania fundamentów. Planując wykopy fundamentowe warto wziąć pod uwagę stopień trudności i zakres prac. Nie na każdą działkę wjedzie koparka – czasami warunki gruntowe wymuszają ręczne prowadzenie prac fundamentowych.
Wykop na podłożu gliniastym
Gliny pochodzenia rzecznego (mady) nie są dobrym podłożem budowlanym, ale jeśli zalegają płytko i nie tworzą grubej warstwy, usuwa się je– najszybciej można to zrobić mechanicznie– i posadawia fundamenty na gruncie znajdującym się pod spodem.
Każdy grunt gliniasty jest podłożem mało przepuszczalnym, dlatego woda opadowa może się utrzymywać na dnie wykopu – nie można wtedy dopuszczać do jego zalewania. Z tego powodu nie powinno się wydłużać czasu trwania robót ziemnych, warto więc używać sprzętu mechanicznego, który znacznie przyspiesza pracę. Pod wpływem długo zalegającej wody opadowej grunt w wykopie rozmaka i pogarszają się jego właściwości.
Wykopu pod fundament nie da się zrobić wyłącznie koparką. Wzrusza ona grunt kilkanaście centymetrów poniżej dna wykopu, co jest niekorzystne z punktu widzenia posadowienia fundamentów. Grunt gliniasty bardzo trudno jest zagęścić, dlatego ostatnie 20 cm najlepiej jest kopać ręcznie. Jeśli jednak koparka naruszy dno wykopu – musimy go uzupełnić chudym betonem.
Wykop w glinie jest bardziej stabilny i skarpy są mniej narażone na osuwanie niż w gruntach piaszczystych, ale jeśli decydujemy się na prowadzenie robót ręcznie, trzeba się liczyć z większym wysiłkiem, zwłaszcza gdy grunt jest wysuszony.
Wybór sprzętu zależy również od pory roku, o jakiej wykonujemy wykop. Wiosną, gdy grunt gliniasty jest bardziej rozmoczony, sprzęt mechaniczny może mieć problem z wjazdem na budowę.
Wjazd na grunt podmokły może wymagać sprzętu na gąsienicach, który na budowę trzeba dowieźć na lawecie, a to podraża usługę.
Wykop na podłożu piaszczystym
Piaski rzeczne są trudnym gruntem, ponieważ maja zróżnicowane zagęszczenie. Często podczas robót ziemnych wymagają dodatkowych zabiegów, aby dom nie osiadał nierównomiernie i nie pękał. Prowadzi się je zazwyczaj z użyciem sprzętu mechanicznego.
Grunt piaszczysty jest niespoisty i dlatego łatwiej prowadzić w nim prace ręcznie. Często w takim gruncie dom posadawia się płycej. Dzięki temu zakres prac jest mniejszy, a to jest dodatkowym argumentem przemawiającym na korzyść tej metody.
W wielu wypadkach
prace fundamentowe prowadzone są mechanicznie do głębokości 20 cm powyżej poziomu posadowienia fundamentów, aby nie rozluźnić dna wykopu. Jeśli jednak naruszy się jego dno, łatwo je zagęścić.
Utrudnieniem prac mechanicznych jest konieczność tworzenia skarp wykopu o bezpiecznym nachyleniu (są one narażone na osuwanie się). Im głębszy wykop, tym trudniejsze operowanie koparką.
Bezpieczne skarpy
Skarpy pionowe można wykonywać bez umocnień, jeżeli głębokość wykopu nie przekracza:
- 1,0 m – w wilgotnych piaskach i żwirach, zwietrzelinach, rumoszach;
- 1,25 m – gruntach gliniasto-piaszczystych;
- 1,5 m – w iłach.
Jeżeli głębokość wykopu przekracza podane wartości, należy wykonywać skarpy z tak zwanym bezpiecznym pochyleniem, które wynosi (b:a wg rysunek powyżej):
- 1:0,5 – w gruntach spoistych (gliny, iły) w stanie co najmniej twardoplastycznym;
- 1:1 – w zwietrzelinach, rumoszach, spękanych skałach;
- 1:1,25 – w gruntach o małej spoistości (piaski gliniaste, pyły, lessy, gliny zwałowe);
- 1:1,5 – w gruntach niespoistych oraz w gruntach spoistych w stanie plastycznym
Tyczenie budynku. Metody wytyczania fundamentów domu
Zanim zaczniemy prace ziemne, powinniśmy wytyczyć miejsce, w którym stanie dom. Choć często podejmuje się tego kierownik budowy, najlepiej zlecić te prace uprawnionemu geodecie. Polecamy dwie metody wytyczania fundamentów: metodę kołkową i ław drutowych. Dają one trwalsze efekty niż sypanie wapnem czy kopanie rowków, a wytyczenia nie ulegają zbyt łatwo zniszczeniu na przykład pod wpływem opadów czy silniejszego wiatru.
Jeśli wytyczeniem fundamentów będzie zajmował się geodeta, to na początku trzeba ustalić zakres prac: liczbę potrzebnych punktów – w porozumieniu z kierownikiem budowy oraz inwestorem, termin wykonania usługi oraz jej cenę.
Zadaniem geodety jest między innymi wytyczenie dwóch punktów zwanych reperami (stałe punkty, do których w każdej chwili będzie można się domierzyć, wyznaczając poziom posadowienia).
Metody wytyczania fundamentów
Najpopularniejsze są dwie metody wytyczania budynku: metoda kołkowa i ław drutowych. Dają one trwalsze efekty niż sypanie wapnem czy kopanie rowków, a wytyczenia nie ulegają zbyt łatwo zniszczeniu na przykład pod wpływem opadów czy silniejszego wiatru. Wybór metody nie zależy od tego, czy wykop będzie zrobiony koparką, czy ręcznie łopatą – należy jedynie uważać, aby nie trącać kołków lub ław i nie zamieniać ich położenia.Zawsze wyznacza się punkty charakterystyczne – osie lub narożniki zewnętrzne budynku (o tym decyduje kierownik budowy). Liczba punktów zależy od skomplikowania kształtu fundamentów, jednak nie powinno być ich mniej niż cztery w narożnikach budynku.
Przy domu o bardziej skomplikowanym planie często jest to sześć-dziesięć punktów lub osi. Liczba potrzebnych punktów zależy też od umiejętności kierownika budowy. Mając cztery-sześć punktów lub osi, powinien dokładnie wyznaczyć położenie wszystkich fundamentów. Kierownik musi konsultować zakres prac geodety z inwestorem, bo to on będzie za nie płacił.
Ważne
Uwaga na oś budynku!
Przy wytyczaniu wykopu bardzo ważne jest poprawne odczytanie z projektu przebiegu osi budynku. Wcale nie muszą one przebiegać przez środek ściany! Bardzo często są to osie warstwy konstrukcyjnej ścian parteru.
Dlatego wykop pod ławy fundamentowe nie musi być jednakowej szerokości po obu stronach ławy drutowej.
Za poprawne wytyczenie przebiegu wykopów odpowiada kierownik budowy.
Tyczenie budynku metodą ław drutowych
Metoda z ławami drutowymi jest najdokładniejsza. Służy do wytyczenia krawędzi fundamentów lub osi budynku.
Ławy drutowe to linki lub druty rozciągnięte między deskami przybitymi do wbitych w grunt palików. Deski powinny się znajdować na tym samym poziomie, aby w każdej chwili móc ocenić, czy wykop ma odpowiednia głębokość. Wysokość ław ustala kierownik budowy.
Ławy umieszcza się w takiej odległości od planowanych wykopów, aby nie przeszkadzały podczas dalszych prac – przejazdu koparki, składowania materiałów do budowy fundamentów itp.Tyczenie budynku metodą z kołkami
Metoda z kołkami jest o blisko 30% tańsza od metody z ławami drutowymi. Kołki są wbijane w miejscach przecięcia się osi głównych budynków lub w narożnikach zewnętrznych domu. Nie ma znaczenia, czy kołki są na tej samej wysokości.
Punkty zaznaczone kołkami przesuwa się poza planowany wykop, zapisując tę odległość w dokumentacji, aby można było odtworzyć pierwotne miejsce położenia kołków. Można się poruszać wzdłuż linii będących przedłużeniem połączenia dwóch punktów głównych.
Jeśli prace wykonamy ręcznie, kołki można przenieść bliżej, jeżeli mechanicznie – trzeba przenieść je dalej, zostawiając miejsce na wjazd i manewrowanie koparką.